BARKA

Słowa ks. Stanisław Szmidt



Pan kiedy¶ stan±ł nad brzegiem,
Szukał ludzi gotowych pój¶ć za Nim;
By łowić serca
Słów Bożych prawd±.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałe¶,
Twoje usta dzi¶ wyrzekły me imię.
Swoj± barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tob± nowy zacznę dzi¶ łów.

Jestem ubogim człowiekiem,
Moim skarbem s± ręce gotowe
Do pracy z Tob±
I czyste serce.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałe¶,
Twoje usta dzi¶ wyrzekły me imię.
Swoj± barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tob± nowy zacznę dzi¶ łów.

Ty, potrzebujesz mych dłoni,
Mego serca młodego zapałem
Mych kropli potu
I samotno¶ci.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałe¶,
Twoje usta dzi¶ wyrzekły me imię.
Swoj± barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tob± nowy zacznę dzi¶ łów.

Dzi¶ wypłyniemy już razem
Łowić serca na morzach dusz ludzkich
Twej prawdy sieci±
I słowem życia.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałe¶,
Twoje usta dzi¶ wyrzekły me imię.
Swoj± barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tob± nowy zacznę dzi¶ łów.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałe¶,
Twoje usta dzi¶ wyrzekły me imię.
Swoj± barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tob± nowy zacznę dzi¶ łów.